Czym do ślubu?

"Ten wyjątkowy dzień", Najważniejszy dzień w moim życiu", Dzień, w którym czułam się jak królowa", tak najczęściej Panny Młode określają dzień swojego ślubu. Aby tak było, wszystko musi być dobrze zorganizowane i na najwyższym z możliwych poziomie.

 

Ceremonia wymaga odpowiedniej oprawy, dbamy więc o piękną suknię ślubną, elegancki strój Pana Młodego, wystrój kościoła, odpowiednią muzykę i wiele, wiele innych elementów. Jednym z nich jest również odpowiedni pojazd ślubny.

 

W dzisiejszych czasach nie ma w tym temacie żadnych ograniczeń. Cokolwiek zamarzycie, na pewno da się załatwić. Zazwyczaj im bardziej nietypowy pojazd, tym więcej trzeba zapłacić, ale zdarzają się wyjątki od tej reguły.

 

Jeżeli chodzi o samochody, wybór jest ogromny. Polskie i zachodnie, nowoczesne i klasyczne, małe i bardzo duże.

 

Zaczął się pojawiać bardzo sympatyczny trend, aby jechać do ślubu rodzimym autem. Polska nigdy nie była w czołówce, jeśli chodzi o produkcję samochodów, więc tych modeli nie mamy aż tak wiele, ale jest grono ludzi, którzy z pewnym sentymentem spoglądają na PRL-owską myśl techniczną i pomysł - WARSZAWĄ do ślubu, bardzo im się podoba. Tym autem jedzie się naprawdę wygodnie.

 

Zwracam Waszą uwagę na fakt, że warszawa nie jest jedynym autem z tamtych czasów. Inne kraje w bloku komunistycznym też produkowały piękne, duże pojazdy. Nie mamy co prawda tego w naszej ofercie, ale podejrzewam, że poczciwa WOŁGA również by się do takiej ceremonii nadawała.

 

Często jednak Państwo Młodzi decydują się na coś nowoczesnego, jak np. MERCEDES, TOYOTA, JAGUAR, VOLVO itp. W tym wyborze ważnym czynnikiem jest estetyczny wygląd auta, jego wielkość i często wartość. Chodzi o to, aby był jednym z lepszych, jeśli nie najlepszy w ślubnym konwoju.

 

Jeśli ktoś życzy sobie auto bardziej nietypowe, polecam np. ROLLS ROYCE'A, czyli połączenie klasyki z odrobiną ekstrawagancji. Jadąc nim, można się poczuć jak ktoś z rodziny królewskiej, a przecież o takie odczucia nam chodzi.

 

Nie chcecie być kimś z rodziny królewskiej? A może Waszym pragnieniem jest, aby stać się przez moment gwiazdą filmową, albo prezydentem? W takim wypadku niezbędna jest LIMUZYNA! Dla aktorów biała, a dla dyplomatów czarna. Żałuję, że kiedy brałem ślub, nie było tak bogatej oferty wśród tych pojazdów. Szczerze mówiąc w ogóle nie było oferty. Dziś wybór jest prawie nie ograniczony. Długie i bardzo długie. Z klimatyzacją, telewizorem, muzyką i bardzo często szampanem na pokładzie. Elegancko ubrany szofer, który otwiera i zamyka drzwi. Wszystko na najwyższym poziomie.

 

Z pewnością nie da się omówić wszystkich samochodów, którymi moglibyście chcieć pojechać na tę najważniejszą ceremonię w życiu. Tylko wspomnę o pojazdach retro, różnego typu amerykańskich krążownikach szos, czy może dowolnym aucie w wersji cabrio. Każdy ma własną wizję.

 

A czy można do ślubu jechać motorem? Pewnie, że tak. Prawnych zakazów nie ma. Pamiętajcie tylko o dobraniu odpowiedniej sukienki ślubnej.

 

Tym, którzy nie lubią ryku silnika, proponujemy przejazd pojazdem konnym. Może to być bryczka lub kareta. W takiej sytuacji sugeruję, aby dla gości zorganizować w miarę możliwości tramwaj konny. Dzięki temu wszyscy mogą poczuć ten klimat. A przy okazji, nic nie stoi na przeszkodzie, aby w czasie jazdy przygrywała orkiestra. Oczywiście przejazd zaprzęgami wchodzi w grę tylko w miesiącach największych upałów. Choć warto przygotować jakieś rozwiązanie awaryjne na wypadek deszczu. Z pogodą nigdy nic nie wiadomo.

 

Mam nadzieję, że ten artykuł pomoże Wam w podjęciu decyzji, czym pojechać do ślubu. Cokolwiek to będzie, pamiętajcie, żeby było przede wszystkim pewne, czyli bezawaryjne. Oczywiście zdarzają się, na szczęście niezwykle rzadko, sytuacje, których wykluczyć nie można, jak np. przebicie opony, wtedy nie pozostaje chyba nic innego, jak po prostu wezwać taksówkę. Przecież głupio by było spóźnić się na własny ślub.

 

Życzę Wam spokojnej, bezpiecznej, radosnej i szerokiej drogi na ślub i wesele Waszym wymarzonym pojazdem ślubnym, cokolwiek by to nie było.