Wizyta u fotografa
Chyba każdy zgodzi się ze stwierdzeniem, że żaden ślub nie może się odbyć bez profesjonalnej sesji zdjęciowej. Być może dzisiejsi Państwo Młodzi za 10 lat, w rocznicę ślubu, w czasie romantycznego wieczoru będą mieli ochotę powspominać ten dzień, a album ze zdjęciami z pewnością będzie wtedy pomocny. Jednak żeby było co oglądać, trzeba rozsądnie zaplanować wizytę u fotografa.
Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że takie zdjęcia musi wykonać zawodowy fotograf. Znajomi czy krewni mogą robić znakomite zdjęcia, ale czy wypada nam psuć im zabawę, zmuszając do wykonywania obowiązku kronikarza naszej uroczystości?
Jeśli fotograf, to kiedy? Przed ślubem, czy po? Przed weselem, czy w trakcie? No właśnie. Odwieczny dylemat. Omówmy kolejne opcje.
Przed ślubem
Nie robiłbym zdjęć ślubnych, jeśli nie było ślubu. Co jeśli się nie odbędzie? Zostanie pamiątka, tylko po czym?
Po ślubie, przed weselem
Najważniejszy, ale i chyba jedyny argument przemawiający za, to, że nie zdążycie poplamić sukienki rosołem i na zdjęciach nie będzie widać ewentualnych plam. To nie żart. Słyszałem osobiście. Problem podstawowy takiego rozwiązania polega na tym, że Młodzi i fotograf spieszą się, bo przecież goście nie mają co ze sobą począć. Trudno zacząć wesele bez Młodej Pary. W efekcie zdjęcia nie będą najlepsze, a Nowożeńcy zestresowani. Poza tym do fotografa jedzie się na umówioną godzinę, a trudno jest przewidzieć jak długo potrwa składanie życzeń.
W trakcie wesela
Całkiem fajny pomysł, przy założeniu, że w trakcie szalonych tańców nie zniszczy się sukienka, ani fryzura. Jeśli podczas zabawy Państwo Młodzi znikną na dwie godziny nikomu to raczej nie będzie przeszkadzać, byle wrócili przed oczepinami. Jednak w niektórych regionach istnieje ryzyko, że wpadną niezapowiedziani goście, tzw. dziady, a wtedy Nowożeńcy są niezbędni.
Po weselu
Moim, i nie tylko moim, zdaniem jest to najlepsze rozwiązanie. Po weselu nie oznacza zaraz następnego dnia. Sugeruję umówić się np. po trzech dniach. Jeżeli sukienka wymaga drobnych poprawek po szaleństwach, jest czas, by to zrobić, a i Młoda Para będzie już wypoczęta i zrelaksowana. Oczywiście trzeba ponownie zadbać o fryzurę i makijaż, ale za to sama sesja może przebiegać bez pośpiechu. Możecie zrobić zdjęcia zarówno w studio, jak i w plenerze. Może to być wschód lub zachód słońca. W sesji mogą brać udział zarówno świadkowie, jak i rodzice. Pełen komfort wyboru.
Życzę wspaniałych sesji, owocujących rewelacyjnymi zdjęciami. (t.f.)
